Walentynkowe pączki

Walentynkowe pączki

Deser

Zbliżają się walentynki… I co z tym idzie spora część zakochanych planuje romantyczne wieczory, wspólne kolacje lub po prostu słodkie podarunki. Ja zaproponuje Wam coś nowego: co byście powiedzieli, żeby tłusty czwartek trwał więcej niż jeden dzień? Może podarujcie sobie podwójną przyjemność i przygotujcie domowe walentynkowe pączki!
Bliskość tłustego czwartku i walentynek zainspirowała mnie do zrobienia walentynkowych pączków, czyli buraczanych pączków. Piękne, czerwone kuleczki nadziałam kremem budyniowym… Wyszły super, choć osobom, które są uwrażliwione na smak buraka w słodkościach, polecam raczej pączki tradycyjne (bez buraka, ale i bez jajek ;)).

Składniki (8-10 średniej wielkości pączków):

260 g mąki (pół na pół T450 i 650)
1 ugotowany i obrany burak (ok. 125 g)
6 łyżeczek cukru
1/3 łyżeczki soli
30 g drożdży
50 ml mleka roślinnego (u mnie migdałowe)
28 g margaryny roślinnej
1 łyżka spirytusu (opcjonalnie)

Olej do smażenia
Cukier puder

Budyniowy krem do nadziania:

200 ml mleka sojowego
15 g mąki ziemniaczanej
2 łyżek cukru waniliowego
30 g margaryny wegańskiej (w temperaturze pokojowej)

Lukier:
1/3 szklanki cukru pudru + 1 łyżka gorącej wody
Wiśnie do dekoracji

Przygotowanie.

Pączki.
Buraka blendujemy na gładką masę z odrobiną mleka (pamiętajcie, by potem odjąć dodaną ilość od całkowitej ilości z przepisu). Mleko podgrzewamy w rondelku. Do miski wsypujemy pokruszone drożdże, 1 łyżkę cukru i letnie mleko. Mieszamy i dodajemy około 5 łyżek mąki. Mieszamy i odstawiamy na chwilę, by zaczęły pracować. W małym garnuszku rozpuszczamy margarynę. Do zaczynu dodajemy resztę maki, cukier, sól, masę buraczaną i margarynę. Wyrabiamy ciasto, aż będzie gładkie i elastyczne. Na koniec dodajemy spirytus i jeszcze chwilę wyrabiamy. Następnie odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.

Krem.
W garnku zagotowujemy 150 ml mleka sojowego. W pozostałych 50 ml rozpuszczamy mąkę ziemniaczaną. Gdy mleko zacznie parować dodajemy cukier i czekamy, aż się rozpuści. Do gorącego mleka wlewamy rozpuszczoną mąkę i gotujemy na średnim ogniu mieszając budyń. Po chwili budyń zacznie wyraźnie gęstnieć. W tym momencie zmniejszamy ogień i gotujemy (cały czas mieszając) jeszcze przez 3-5 minut. Odkładamy budyń do wystygnięcia. Gdy budyń będzie chłodny dodajemy esencję waniliową i margarynę. Blenderem miksujemy całość na gładki krem.

Ciasto wykładamy na lekko oprószony mąką blat i delikatnie wałkujemy ciasto n grubość ok 3 cm. Z ciasta wycinamy koła (ja użyłam szklanki). Wycięte pączki ponownie odstawiamy do wyrośnięcia (pączki przykrywamy ściereczką, by nie obeschły).

Gdy pączki urosną, rozgrzewamy w garnku olej – w zależności od wielkości garnku wlewamy tyle oleju, by pączki swobodnie na nim leżały nie dotykając dna. Pączki smażymy na głębokim oleju przez ok 2-3 min z każdej strony (temperatura ok 180 stopni). Po usmażeniu nadziewamy paczki budyniem.

Gdy pączki przestygną robimy lukier: cukier puder dokładnie mieszamy z wodą i smarujemy je lukrem.

Walentynkowe pączki
Walentynkowe pączki
Walentynkowe pączki
Walentynkowe pączki
Walentynkowe pączki
Walentynkowe pączki
0 0 votes
Daj ocenę
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments